Robiłam go u Piotra w Toruniu, w studio Tilldeath tatoo. Było czysto i profesjonalnie za co duży plus bo inaczej uciekłabym z fotela. Ale do rzeczy- na szczęśliwe pożegnanie dostałam krem do pielęgnacji tatuażu Easy Tattoo (30zł), który miałam sobie wmasować zaraz jak przyjadę do domu. Zaklejono mnie taśmą spożywczą jak kurczaczka, naklejono plaster żeby się trzymało i przyjechałam. Przez pierwsze 3 dni miałam ten krem wsmarowywać sobie co 3 godziny myjąc przedtem mojego szczurka mydłem (chyba najlepiej Białym Jeleniem ale nie miałam takiego) i wycierając ręcznikiem (ja dla przesadniej czystości wycierałam ręcznikiem papierowym). Pozostały tydzień miałam już rzadziej myć, ale nadal wsmarowywać ten krem ( aa i oczywiście po każdym myciu i kremowaniu nowy opatrunek z kurczakiem). Po tygodniu już sporadycznie kremować. No i oczywiście zawsze przed wyjściem na słońce posmarować tatuaż filtrem, nie zaleca się opalania tatuażu.
poniedziałek, 4 lipca 2011
Jak dbac o tatuaz?
Piszę tego posta właściwie dla siebie samej, ponieważ nie chce zapomnieć jak dbałam o świeży tatuaż. A na pewno kogoś, kto dopiero zamierza sobie go zrobić to zainteresuje.
Robiłam go u Piotra w Toruniu, w studio Tilldeath tatoo. Było czysto i profesjonalnie za co duży plus bo inaczej uciekłabym z fotela. Ale do rzeczy- na szczęśliwe pożegnanie dostałam krem do pielęgnacji tatuażu Easy Tattoo (30zł), który miałam sobie wmasować zaraz jak przyjadę do domu. Zaklejono mnie taśmą spożywczą jak kurczaczka, naklejono plaster żeby się trzymało i przyjechałam. Przez pierwsze 3 dni miałam ten krem wsmarowywać sobie co 3 godziny myjąc przedtem mojego szczurka mydłem (chyba najlepiej Białym Jeleniem ale nie miałam takiego) i wycierając ręcznikiem (ja dla przesadniej czystości wycierałam ręcznikiem papierowym). Pozostały tydzień miałam już rzadziej myć, ale nadal wsmarowywać ten krem ( aa i oczywiście po każdym myciu i kremowaniu nowy opatrunek z kurczakiem). Po tygodniu już sporadycznie kremować. No i oczywiście zawsze przed wyjściem na słońce posmarować tatuaż filtrem, nie zaleca się opalania tatuażu.
I jak ktoś chętny? :>
Robiłam go u Piotra w Toruniu, w studio Tilldeath tatoo. Było czysto i profesjonalnie za co duży plus bo inaczej uciekłabym z fotela. Ale do rzeczy- na szczęśliwe pożegnanie dostałam krem do pielęgnacji tatuażu Easy Tattoo (30zł), który miałam sobie wmasować zaraz jak przyjadę do domu. Zaklejono mnie taśmą spożywczą jak kurczaczka, naklejono plaster żeby się trzymało i przyjechałam. Przez pierwsze 3 dni miałam ten krem wsmarowywać sobie co 3 godziny myjąc przedtem mojego szczurka mydłem (chyba najlepiej Białym Jeleniem ale nie miałam takiego) i wycierając ręcznikiem (ja dla przesadniej czystości wycierałam ręcznikiem papierowym). Pozostały tydzień miałam już rzadziej myć, ale nadal wsmarowywać ten krem ( aa i oczywiście po każdym myciu i kremowaniu nowy opatrunek z kurczakiem). Po tygodniu już sporadycznie kremować. No i oczywiście zawsze przed wyjściem na słońce posmarować tatuaż filtrem, nie zaleca się opalania tatuażu.
you may also like
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Archive
Wszelkie prawa zastrzeżone
© 2016 Epitomy of Woman
© 2016 Epitomy of Woman
lubisz szczurki widzę , dla mnie za duży ten tattoo ;( ale słodki !
OdpowiedzUsuńciekawy tatuaż :D
OdpowiedzUsuńbardzo fajny blog !
+ do obserwowanych
odwazny tatoo!!:) dużo zapłaciłaś??
OdpowiedzUsuńłał , jeszcze większy , nie wyobrażam sobie, a bolało bardzo ? :)
OdpowiedzUsuńjeej to ja nie chce tatuaża ;p im większy tym więcej bólu ..
OdpowiedzUsuńoj tam, ale dzięki ;*
Sama bym nie chciała tatuażu, lecz ciekawe wzory/motywy na kimś są piękne (o ile nie przesadzamy z ilością). Szczurek jest słodki ;)
OdpowiedzUsuńDziekuje:*
OdpowiedzUsuńuf, dobrze ze nawet takie cos sie moze podobac ;))
Ojeeeej jaki szczurek ;D;D;D<3
OdpowiedzUsuńtatuaz fantastic;) ja sobie ostatnio myslalam o zrobieniu jakiegos! a co dpracy to pracuje w szpitalu i dyskotece,ale norweski musisz znac;)ja znam:P
OdpowiedzUsuńoo. ;d jaki fajny. ;)
OdpowiedzUsuńnie lubie gryzoni, ale tatuaż świetny, zazdroszczę i to cholernie. sama już bym chciała jakiś a ciągle nie mogę się zdecydować gdzie co i jak. uhh.
OdpowiedzUsuńo łał, niezły ten tatuaż, ja chyba też chcę, taka małą gwiazdkę na lewym nadgarstku, ale muszę się jeszcze zastanowić. fajnie że o tym napisałaś!
OdpowiedzUsuńJa jestem bardzo chętna! Na nadgarstku, ponad karkiem lub za uchem.. Marzy mi się!
OdpowiedzUsuńA tusz jest chyba idealny dla mnie :)
już ok. rok jestem tak wolontariuszem, jeżdzę na inspekcje i interwencje.. czasami jest mi naprawdę ciężko, kiedy widzę takie nieszczęśliwe zwierzęta. Shia jest niczego sobie :D
OdpowiedzUsuńwspaniały jest ten twój szczurek! :)
świetny blog, dodaję i pozdrawiam ;-*
Świetny tatuaż!
OdpowiedzUsuńO tak, krecik jest przesłodki ;* Dzięki, miło mi.
prawie w każdym mieście działa organizacja OTOZ Animals. trzeba do nic napisać, umówić się na spotkanie i na pewno jeśli jest jakieś schronisko, albo miejsce, w którym są bezdomne psiaki albo kotki, pozwolą się tam udzielać, dokarmiając je, wyprowadzając, bawiąc itp. naprawdę uwielbiam chodzić do schroniska, nie wiem czemu.. ale chociaż chwila z tymi zwierzętami wywołuje u mnie uśmiech :)
OdpowiedzUsuńdziękuję, że dokarmiasz 'moich małych przyjaciół', jakoś schudły. xd
Oj. Ja jeszcze nie mam tatuażu.;P
OdpowiedzUsuńAle przyda mi się za cztery lata jak skończę 18 lat.;)))
słodki szczurek :P
OdpowiedzUsuńchciałabym tatuaż, ale jeszcze nie teraaz, hehe:)
zapr do mnie!:) xoxo, A
Dziękuję bardzo <3
OdpowiedzUsuńO, to sporo trzeba o niego dbać. Twój tatuaż jest uroczy! Ale ja bym się chyba na taki nie odważyła.. jak już to jakiś delikatny.
OdpowiedzUsuńAa spokojnie, ja myślałam, że nie zdążę już, że wszystko wykupili, a tu takie zdziwienie, że coś mi się jeszcze podobało:).
Jeśli ktoś ma szczęście to może brać udział w licznych konkursach, jeśli zaś ktoś ma pecha musi brać udział w jeszcze większej ilości konkursach ;)
OdpowiedzUsuńDlatego nie wolno się zniechęcać, to zabawa ;)
naprawdę warto :) na początku pewnie bd Ci ciężko, bo aż chce się je wszystkie wziąść do domku, ale z czasem się przezwyczaisz..
OdpowiedzUsuńta Rosie miała chyba przyciągać facetów do kina, chyba średnio się udało, bo wszyscy domagają się o Megan, z poprzednich części :D
nie oglądałam, teraz wiem że na pewno nie obejrzę 1 i 2, bo jeśli są podobne do 3, to tylko stracę czas. xd
kiedyś bardzo chciałam mieć tatuaż, ale w końcu się rozmyśliłam. może strzelę sobie jakiś... na emeryturze :P
OdpowiedzUsuńNie, nie, jeszcze nie kupiłam.
OdpowiedzUsuńJak dla mnie trochę za duży, ale całkiem ładny :) http://lovehaberdashery.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńhmm. rozmyślam nad jaskółkami na ręce... zamieszczę kiedyś u siebie zdjęcie, które znalazłam w necie ;) świetny tatuaż i zazdroszczę odwagi :D
OdpowiedzUsuńxoxo, And :*
Zapach jest bardzo wyrazisty, długotrwały, owocowy naprawdę serdecznie polecam. Miałam kiedyś próbkę i Tobie też polecam zapytać w drogerii abyś mogła wypróbować. Myślę ze wtedy skusisz się na kupno tego produktu.
OdpowiedzUsuńDziękuje za odwiedziny.
Jakbym miala tatuaz, chetnie bym skorzystala ;)
OdpowiedzUsuńFajny tatuaż ;D
OdpowiedzUsuńI know I am getting a tattoo but I am just not sure when. informative post!
OdpowiedzUsuńForever Chic,
Amber
ciekawy tatuaż, ale nie wiem czy ja bym sobie jakiś zafundowała ...
OdpowiedzUsuńja mam juz projekt na 2 nowe bylam juz w studio typ mi przerabia jak oganie to robie :)
OdpowiedzUsuńfajny tatuaż .; )
OdpowiedzUsuńfollowing!
OdpowiedzUsuńrobie w szczecinie u Gonza dosc znane studio :)
OdpowiedzUsuńa historia kwiatka hehe nie ma zadnej wsumie heh poprostu podobaja mi sie lilje i jakos pomyslalam ze by mi pasowala taka kolorowa na rece zebym mogla widziec i zeby poprawiala mi humor i tak tez jest :)
te 2 kolejne sa bardziej z przekazem dla mnie hehe :)
ooh, I want a tattoo like that!
OdpowiedzUsuńlooks amazing (:
xx
http://thecaramelpie.blogspot.com/
O, tak? A co kupiłaś i gdzie, może pokażesz na blogu?:) Bo ciekawa jestem.
OdpowiedzUsuńnie ma problemu, z wielką chęcią :*
OdpowiedzUsuńsuper! Ja od jakiegoś czasu chcę zrobić tatuaż ale jeszcze nie jestem pewna jaki dokładnie więc czekam :)
OdpowiedzUsuńomg! love love ur tatoo
OdpowiedzUsuńMarzy mi się tatuaż ale nie co delikatniejszy :)
OdpowiedzUsuńFajny blog,obserwuję ;)
jaki fajny szczurek :)
OdpowiedzUsuńhttp://beauty-and-make-up-fashion.blogspot.com/
Nigdy nie byłam przekonana do tatuaż, ale Twój mi się spodobał! Myślę, że to naprawdę bardzo fajny post, dla tych osób, które się na nie decydują!
OdpowiedzUsuńP.S. Nie pamiętam, czy już mi odpowiadałaś, ale mail doszedł w końcu? :)
Pozdrawiam
http://www.fashion-life.pl/
tak z rok zeby gadac w miare plynnie
OdpowiedzUsuńKochana, tym razem odpisałam Ci u mnie na blogu pod Twoim ostatnim komentarzem! Z mailami to tak różnie bywa, w razie innych pytań pisz śmiało! :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
http://www.fashion-life.pl/
ciekawy masz tatuaż :)
OdpowiedzUsuńkiedyś kusił mnie tatuaż, ale mi przeszło ;)
OdpowiedzUsuńOO.. jejku! Jaki śliczny! Kocham szczurki, ale na taki tatuaż raczej bym się nie zdecydowała :P
OdpowiedzUsuńboożę , niesamowity ! ja przy moich małych ptaszkach nie mogłam wytrzymac a co dopiero taki ;D
OdpowiedzUsuńwiesz... nie udaje mi sie zrobic zdjecia moich ptakow.. albo wychodza jakby mialy 2m albo ucinam je... lecz teraz mialam robione zdj przez fotografa to wstawie.. chociaz to naprawde 6 małych ptakow jak "leca"
wiesz, moj tatuaż wyszedł z dania na dzien - moj kumpel wyjezdzal do niemiec - a on mnie dzarał.
OdpowiedzUsuńdzień wczesniej sie opalalam i miala spalona.. dodatkowo tak gdzie sa ptaki zaczynaja mi sie żebra .
mały jest - to w sumie bez wiekszych problemów.. ale wypełnianie porównałam do depilatora haha :D
Mi się marzą na przedramieniu duże krawieckie nożyczki :) z miłości do szycia ♥ :)
OdpowiedzUsuń