środa, 10 października 2012

Jak kupowac w lumpeksach ?

Oto dziś nadszedł dzień, w którym chcę się podzielić z Wami moimi "patentami" na udane zakupy w lumpeksie. Wiele osób twierdzi, że nie ma żadnych zasad, ale ja uważam, że jest wiele czynników, które decydują o sukcesie w wyszukiwaniu oryginalnych ubrań. 
Postarałam się streścić Wam najważniejsze z nich. 
Ale najpierw kilka zdjęć rzeczy z ostatnich łowów (żebyście nabrali motywacji na przeczytanie całego długiego posta)

Drannela 10zł
 H&M 6zł (męska)
 Calvin Klein 7zł (męski) 
New Look 4,5zł
 Ollie&Nic 20zł (skóra) 
Next 8zł
Ugg Australia (jak nowe!) 8zł

Oczywiście to tylko malutka część tego co mam w szafie. Większość pokazuje już na sobie w stylizacjach. 
A oto kilka moich rad:

    Piszę moje „złote rady” z założenia, że każdy ma te minimum 10zł co tydzień na wydanie w lumpeksie. Tak naprawdę można znaleźć coś wartościowego i za 1zł. Wszystko jednak zależy od tego co znajdziecie i jak bardzo Wam się to spodoba.

       


    Każdy też powinien dysponować dwiema godzinkami w tygodniu-kiedy dokładnie? To zależy od indywidualnej dostawy w każdym dobrym second-handzie. Pamiętajcie, że w dniu, kiedy jest dostawa macie zawsze największe szanse „złowić” coś fajnego.


Dobry lumpeks to taki, gdzie nie zapłacisz za używaną sukienkę 70zł tylko dlatego, że jest z D&G. Czyli- najlepiej kupować na wagę. Ale to nie reguła. Proponuję więc zrobić zapoznanie terenu, popytać albo poczytać kiedy jest dostawa, ile za kg i skąd jest towar.  

    Temat rzeka- najlepiej rzeczy najbardziej wartościowe- skóry, rzeczy od projektantów, buty... Ale wybór jest tak ogromny, a rzeczy czasem tak pomieszane, że najlepiej łapać to co się po prostu od razu wizualnie spodoba. Nie oglądać, nie zastanawiać się „czy mi się przyda”, tylko brać to co wpadnie w oko! Na zastanawianie i oglądanie będzie czas później.


    Czasem jest potrzebna... szczególnie gdy przed Wami stoi tłum zdeterminowanych kobiet, które zrobią wszystko (będą nawet stać na godzinę przed otwarciem) żeby być pierwsze przy dostawie. Wtedy trzeba mieć mocne nerwy. Ale taki ruch oznacza dobry lumpeks. Oczywiście, że warto! :) Pamiętajcie też, że kultura jest bardzo ważna. W końcu to są zakupy, mają odstresować, uszczęśliwić. Nie ma co wyrywać sobie czegoś z ręki, wyzywać się- trzeba mieć do siebie szacunek.


    Mile widziana! Koleżanka, która zna Twój gust, a Ty jej? Można wtedy sobie bardzo pomóc ;) Oczywiście, jeśli nie będziecie kłócić się o towar- najlepiej, jeśli więc macie inne gusta i rozmiar. Pomocnym może być oczywiście również mężczyzna.


Nie ograniczajmy się więc tylko do ubrań i dodatków. Jeśli widzicie ładną pluszową zabawkę, lub piękny wazon to czemu by tego nie brać? Za granicą wiele „lumpeksów” ma nie tylko ubrania- znajdują się tam sprzęty AGD, meble, sprzęt elektroniczny i kosmetyki... nie używane oczywiście, ale czasem znacznie tańsze.


    Bielizny, zwłaszcza jeśli widzicie, że była używana... Nie polecam też rzeczy, które są wyciągnięte, zmechacone, mocno brudne- pamiętajcie, że plamy na używanych ubraniach mogą nigdy nie zejść! Jest też zaleta- używane ubrania bardzo rzadko farbują przy praniu :)


    Bardzo często napotykam opinie, że przez buty z lumpeksu można się zarazić się grzybicą...Moim zdaniem takie twierdzenie nie jest bezpodstawne, ponieważ buty nie zawsze są dezynfekowane- taka dezynfekcja byłby bowiem droga. Osobiście nie znam jednak nikogo, kto dostał grzybicy przez buty z lumpeksu. Sama wiele razy kupowałam buty w tych miejscach, ale zazwyczaj trafiałam na nowe. Są jeszcze pralnie chemiczne, jeśli bardzo się ktoś boi. Pamiętajmy, też, że prawdopodobieństwo zarażenia się grzybicą jest większe na basenie, czy przymierzając buty w nowym sklepie na bose nogi. 



    Wybrane? Teraz przyszedł czas na oglądanie. Jeśli już jesteście pewni, że nic więcej nie chcecie, albo, że wszystko już wyszukane- idźcie do przymierzalni, bądź- wybierzcie sobie „bezpieczny kącik”. Sortowanie. Pora na zastanowienie się „czy warto”? Pamiętajcie, żeby dokładnie obejrzeć całą rzecz!


To działa ;) Pomyślcie sobie o czymś, co byście chcieli znaleźć. Ombre, ćwieki, piękne buty, może parka? Oczywiście możecie wątpić, ale ja tak mam- to co chce samo wpada mi w ręce. 



Oczywiście są to moje osobiste rady oraz prywatna opinia, jeśli macie jakieś jeszcze- piszcie, bardzo chętnie poczytam. Proszę o niekopiowanie mojej pracy! 



Pozdrawiam :) 
















54 komentarze

  1. Bardzo fajne rady. :) NA pewno będę o nich pamiętać podczas moich kolejnych zakupów w sh. :)
    Świetne buty.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja własnie jestem z tych, że butów i bielizny w sh nie tknę, ale wszystko inne - chętnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Całkiem przydatne rady ;) ja niestety mam problem z zapachem jaki panuje w lumpeksach, aż mi się niedobrze robi jak wchodzę, dlatego coś nie mogę się przekonać... A wiem, że pewnie dużo przez to tracę :P

    OdpowiedzUsuń
  4. super łupy, szczególnie torebka wpadła mi w oko :D
    ja koniecznie muszę skorzystać z ostatniej rady :)

    OdpowiedzUsuń
  5. jestem oszczędna kobitka i cieszę się z małych rzeczy, naprawdę taka idealna bluzeczka czy spódniczka leżąca pod stertą innych ciuszków, nabyta w granicach 10 zł cieszy jak nic innego <3 świetny post i upolowane buty !! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. z 11 sie absolutnie zgadzam! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. hej :)
    trafiłam tu z forum na MP i muszę przyznać, że przejrzałam odpowiednią ilość postów i stwierdzam, że prowadzisz naprawdę ciekawy blog! chętnie będę zaglądać tu częściej.
    mam nadzieję, że mój zainteresuje Cię też i go zaobserwujesz ;) http://mademoiselle-brigitte.blogspot.com/
    buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja dzisiaj byłam :D :D takie zakupy są o wiele ciekawsze niż łażenie po galerii i oglądanie wszystkiego w podobnym stylu i wysoookich cenach :)

    OdpowiedzUsuń
  9. hehehe pewnie, że to co chcemy wpadnie nam w łapki:D:D:D to się zawsze sprawdza i zawsze mi o tym przypominsz :) ♡ Piekne rzeczy i dobre rady!!:D ale ja kiedys kupiłam stanik z new look z metką nowy w lumpeksie wiec wiesz:D

    OdpowiedzUsuń
  10. zabiore ci te buty i męski kardigan nooo!!!!!!!!!!

    ;-((

    Pozdrawiam+ zaglądnij czasem do mnie ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. Super to opisałaś, nigdy nic nie miałam z lumpeksu.

    OdpowiedzUsuń
  12. cudowne ciuszki znalazłaś;) też uwielbiam sh, są dobre dla osób, które nie mają góry pieniędzy i cierpią na zakupoholizm czyli między innymi ja;D

    OdpowiedzUsuń
  13. wow, wow! rewelacyjne rzeczy!

    OdpowiedzUsuń
  14. bardzo fajny pościk a rzeczy widzę świetne ;) ja kocham lumpeksy :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Po tych radach muszę wybrac się na ćwiczenia. Chyba wezmę koleżankę bo ona potrafi kupować w SH i obiecała że mnie nauczy. Bo uważam, że jakieś zasady na pewno sa potrzebne. Ja albo nie szukałam zbyt głęboko albo miałam za mało czasu bo rzadko kupiłam w SH wiecej niż jedną rzecz

    OdpowiedzUsuń
  16. popieram tą notkę, ostatni punkt najbardziej lubię też tak mam że co chce i na co się uprę to prędzej czy później znajdę :) uwielbiam sh, dziś nowe zdobycze ! może później zrobię o nich pościk więc zapraszam ! :) buziaki ;*

    OdpowiedzUsuń
  17. Anonimowy13:28

    o Ty cholerko! te bamboszki Ugg Australia, za grosze - pięknie!
    pozdrawiam A. ;);*

    OdpowiedzUsuń
  18. o tak, uwielbiam lumpeksy, zgadzam się z tymi punktami! i z ostatnim, często tak mam,że akurat czegoś szukam, coś chciałabym, wchodzę do sh i na mnie czeka jakimś cudem;D kocham to uczucie:)

    pierwsze ponczo i torebka świetne <3
    u mnie w ostatnim poście zestaw prawie cały z sh z każdą rzeczą za 1 zł ;-)

    pozdrawiam

    persona non grata

    OdpowiedzUsuń
  19. mi tam zawsze udaje się coś kupić : )

    OdpowiedzUsuń
  20. ok, obserwuję Cię mała :D

    OdpowiedzUsuń
  21. rady przydatne dla osób, które dopiero co odkrywają uroki SH:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Fajne rzeczy. U mnie niestety ceny w sh są tak wysokie, że nie warto tam nawet zaglądać.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lumpeksów jest u mnie sporo, ale w każdym rzeczy są powyceniane. I ceny są takie, że dane rzeczy są ich poprostu nie warte, wole dołożyć kilka zł i kupić coś nowego... Mam blisko do Wrocławia, ale niestety nie orientuje się gdzie warto zajrzeć jeśli chodzi o sh...

      Usuń
  23. no, its not mine :((( ahah it's from an artist called Carne Griffiths and in this new spot i'll introduce some new artist that i like!

    OdpowiedzUsuń
  24. pięne, najładniejsza bluzka z new looka :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Jak już chodzić z przyjaciółką, to taką, która ma odmienny gust;)) Bo jeśli gusta macie podobne, a w lumpeksie większość rzeczy jest sztuk 1, to wtedy jest problem kto co bierze, bo obu się coś podoba. Niby panuje zasada: kto peirwszy, ten lepszy, no ale..;))
    Co do projektantów. Jeżeli mamy coś od Armaniego czy innego naprawdę drogiego projektanta, a z reguły nie nosimy jakiś bardzo drogich ciuchów- od razu wiadomo, ze jest to upolowane w sh. Dlatego bardziej zwracam uwagę na fakturę i zadbanie ciucha, niż logo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. po pierwsze- napisałam "koleżanka, która zna Twój gust" niekoniecznie musi mieć ten sam, ale musi wiedzieć co Ci się podoba.
      po drugie- nie każdy zna moje możliwości finansowe, więc jak jestem gdzieś (spotkanie, wyjazd) to nikt nie wie czy kupiłam Armaniego z lumpeksu czy ze sklepu. A przecież ciuchy od projektantów są dobrej jakości (więc nie trzeba się zbytnio martwić o wytrzymałość, jakość),
      Natomiast o tym, że wszystko trzeba przed zakupem dokładnie sprawdzić napisałam w punkcie 10.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  26. łowy mega <3 szczególnie ta skórzana torba. a rady też dobre, właśnie dziś nabyłam dwie rzeczy w SH :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo fajny post, przydatny ;)
    +obserwuję!

    OdpowiedzUsuń
  28. to gdzie Ty mieszkasz, że UGGi znalazłaś?;o
    zazdroszczę max:c

    OdpowiedzUsuń
  29. Żebym chociaż miała czas wyszukać takie sh z takimi fajnymi rzeczami jak Twoje i do tego jeszcze mieć czas na szukanie.. :) W moim rodzinnym mieście sprzedają wycenione osobno, drogie szmaty, a w mieście gdzie studiuję nie wiem gdzie takich szukać :(

    OdpowiedzUsuń
  30. UGG za 8 zł! szaleństwo! ;-)
    Twoje rady są dobre, przydatne! ja przyznam szczerze do sh chodzę jak potrzebuję jakiegoś ciuszka na zdjęcia, czegoś oryginalnego. możliwe, że to dlatego, że w mojej okolicy nie ma jakiegoś treściwiego sh! ale na przyszłość zapamiętam! ;* bo moda akurat taka, że w sklepie można zapłacić nawet 20 razy więcej za coś podobnego w sh! ;*
    buziaki;*

    OdpowiedzUsuń
  31. Powiem szczerze, że nie potrafię się odnaleźć w sh, ale mam nadzieje, że może po tym poście się to zmieni :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Super blog! Będę częściej zaglądać! ;)
    Zapraszam do siebie :
    byj-gossip.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  33. i love it too! :)) and sure i'll follow you :3

    love, sofia
    sofiamotta.blogspot.ot

    OdpowiedzUsuń
  34. podziwiam za takie łupy :))

    OdpowiedzUsuń
  35. A ja często buszuję w lumpeksach i jest to bardziej znośne niż poszukiwania w firmowych sklepach. Lubię to. Ostatnio znalazłam prześliczną koszulę w kratkę, którą wszyscy pochwalili. :) Szkoda tylko, że moi rówieśnicy podzielają mojego entuzjazmu do sh-ów...

    OdpowiedzUsuń
  36. świetne zakupy! też często kupuję w sh, wszystko co napisałaś to prawda :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Ahahaha pkt "myślisz masz" jest też o mnie :) Uwielbiam te momenty, gdy myślę sobie"przydałaby się marynarka" wchodzę do lumpa i proszę: nowa z metką za dychę :D

    OdpowiedzUsuń
  38. Uwielbiam SH, ale u nas w dzień dostały po kilku godzinach już jest trochę przebrane, a strach przychodzić równo z otwarciem bo udzie doslownie walczą o ubrania :D
    Świetne rady ;*

    OdpowiedzUsuń
  39. W jakich lumpeksach najczęściej znajdujesz perełki? Zazdroszczę śniegowców! ; )
    Odpisz u mnie ; >

    Fajne łowy ^,^

    OdpowiedzUsuń
  40. zazdroszczę butów <3 a co do butów to znalazłam kiedyś converse beżowe-krótkie w idealnym stanie za jedyne 12 zł :) wyprałam je i śmigam w nich czasami :) a bielizny też bym nie kupiła, za bardzo się brzydzę w końcu nie wiadomo kto to nosił. Ale moja przyjaciółka np. kupuję kostiumy kąpielowe i pierzę parę razy i potem normalnie w nim chodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  41. rewelacyjny post!
    ja rozpoczynam moja przygode z SH mam kilka perelek...ale jeszcze bardzo malo...jednak nei poddaje sie;-)
    Pozdrawiam Ewa

    OdpowiedzUsuń
  42. swietny post..ja dopiero rozpoczynam moja przygode z SH, mam kilka perelek ale to nie poddaje sie;-)
    pozdrawiam i zapraszam Ewa

    OdpowiedzUsuń
  43. Super porady !
    Zapraszam http://suzysuestyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  44. fajne rady, ogolnie caly artykul, milo , ze rozpoczelas go od swoich lowow, ktore nie ukrywam bardzo udane ;) obserwuje i zapraszam do siebie www.mafashima.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  45. hihi w wakacje też napisałam taki poradnik i muszę powiedzieć - tylko lumpeksoholiczka zrozumie lumpeksoholiczkę! ;p

    OdpowiedzUsuń
  46. Anonimowy21:43

    Trololo, gdzie u Nas wyrwałaś takie cudeńka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a w różnych miejscach :) Pss-y, scandia, i małe lumpeksy- czasem też coś fajnego się trafi :)

      Usuń
  47. Anonimowy10:09

    hm, czas powrócić do buszowania :3

    OdpowiedzUsuń
  48. Ja zazwyczaj jak idę na łowy, nigdy nie myślę co bym chciała, bo wtedy tego na pewno nie znajdę :P Nigdy też nie chodzę w dzień dostawy bo po prostu nie lubię tłumu i ścisku, nie mogę się wtedy skupić na buszowaniu :P bardzo dobre rady szczególnie dla tych którzy zaczynają przygodę z łowieniem lumpeksowych perełek :) :)

    Ps. Podążam od postu z "kocią" sukienką w kierunku pierwszego wpisu :) muszę stwierdzić, że masz ciekawy i nietuzinkowy styl, ciekawie łączysz wzory i kolory, na pewno będę zaglądać bo miło tu u Ciebie Lauro. Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz z prawdziwą, lecz nie wulgarną opinią. Zawsze staram się odpowiadać na wszystkie :)

Archive

Wszelkie prawa zastrzeżone
© 2016 Epitomy of Woman

Latest Instagrams

© Epitomy Of Woman. Design by Fearne.