Oto dziś nadszedł dzień, w którym chcę się podzielić z Wami moimi "patentami" na udane zakupy w lumpeksie. Wiele osób twierdzi, że nie ma żadnych zasad, ale ja uważam, że jest wiele czynników, które decydują o sukcesie w wyszukiwaniu oryginalnych ubrań.
Postarałam się streścić Wam najważniejsze z nich.
Ale najpierw kilka zdjęć rzeczy z ostatnich łowów (żebyście nabrali motywacji na przeczytanie całego długiego posta)
Drannela 10zł
H&M 6zł (męska)
Calvin Klein 7zł (męski)
New Look 4,5zł
Ollie&Nic 20zł (skóra)
Next 8zł
Ugg Australia (jak nowe!) 8zł
Oczywiście to tylko malutka część tego co mam w szafie. Większość pokazuje już na sobie w stylizacjach.
A oto kilka moich rad:
Piszę
moje „złote rady” z założenia, że każdy ma te minimum 10zł
co tydzień na wydanie w lumpeksie. Tak naprawdę można znaleźć
coś wartościowego i za 1zł. Wszystko jednak zależy od tego co
znajdziecie i jak bardzo Wam się to spodoba.
Każdy
też powinien dysponować dwiema godzinkami w tygodniu-kiedy
dokładnie? To zależy od indywidualnej dostawy w każdym dobrym
second-handzie. Pamiętajcie, że w dniu, kiedy jest dostawa macie
zawsze największe szanse „złowić” coś fajnego.
Dobry
lumpeks to taki, gdzie nie zapłacisz za używaną sukienkę 70zł
tylko dlatego, że jest z D&G. Czyli- najlepiej kupować na wagę.
Ale to nie reguła. Proponuję więc zrobić zapoznanie terenu,
popytać albo poczytać kiedy jest dostawa, ile za kg i skąd jest
towar.
Temat
rzeka- najlepiej rzeczy najbardziej wartościowe- skóry, rzeczy od
projektantów, buty... Ale wybór jest tak ogromny, a rzeczy czasem
tak pomieszane, że najlepiej łapać to co się po prostu od razu
wizualnie spodoba. Nie oglądać, nie zastanawiać się „czy mi się
przyda”, tylko brać to co wpadnie w oko! Na zastanawianie i
oglądanie będzie czas później.
Czasem
jest potrzebna... szczególnie gdy przed Wami stoi tłum
zdeterminowanych kobiet, które zrobią wszystko (będą nawet stać
na godzinę przed otwarciem) żeby być pierwsze przy dostawie. Wtedy
trzeba mieć mocne nerwy. Ale taki ruch oznacza dobry lumpeks.
Oczywiście, że warto! :) Pamiętajcie też, że kultura jest bardzo
ważna. W końcu to są zakupy, mają odstresować, uszczęśliwić.
Nie ma co wyrywać sobie czegoś z ręki, wyzywać się- trzeba mieć
do siebie szacunek.
Mile
widziana! Koleżanka, która zna Twój gust, a Ty jej? Można wtedy
sobie bardzo pomóc ;) Oczywiście, jeśli nie będziecie kłócić
się o towar- najlepiej, jeśli więc macie inne gusta i rozmiar.
Pomocnym może być oczywiście również mężczyzna.
Nie
ograniczajmy się więc tylko do ubrań i dodatków. Jeśli widzicie
ładną pluszową zabawkę, lub piękny wazon to czemu by tego nie
brać? Za granicą wiele „lumpeksów” ma nie tylko ubrania-
znajdują się tam sprzęty AGD, meble, sprzęt elektroniczny i
kosmetyki... nie używane oczywiście, ale czasem znacznie tańsze.
Bielizny,
zwłaszcza jeśli widzicie, że była używana... Nie polecam też
rzeczy, które są wyciągnięte, zmechacone, mocno brudne-
pamiętajcie, że plamy na używanych ubraniach mogą nigdy nie
zejść! Jest też zaleta- używane ubrania bardzo rzadko farbują
przy praniu :)
Bardzo
często napotykam opinie, że przez buty z lumpeksu można się
zarazić się grzybicą...Moim zdaniem takie twierdzenie nie jest
bezpodstawne, ponieważ buty nie zawsze są dezynfekowane- taka
dezynfekcja byłby bowiem droga. Osobiście nie znam jednak nikogo,
kto dostał grzybicy przez buty z lumpeksu. Sama wiele razy kupowałam
buty w tych miejscach, ale zazwyczaj trafiałam na nowe. Są jeszcze
pralnie chemiczne, jeśli bardzo się ktoś boi. Pamiętajmy, też,
że prawdopodobieństwo zarażenia się grzybicą jest większe na
basenie, czy przymierzając buty w nowym sklepie na bose nogi.
Wybrane?
Teraz przyszedł czas na oglądanie. Jeśli już jesteście pewni, że
nic więcej nie chcecie, albo, że wszystko już wyszukane- idźcie
do przymierzalni, bądź- wybierzcie sobie „bezpieczny kącik”.
Sortowanie. Pora na zastanowienie się „czy warto”? Pamiętajcie,
żeby dokładnie obejrzeć całą rzecz!
To
działa ;) Pomyślcie sobie o czymś, co byście chcieli znaleźć.
Ombre, ćwieki, piękne buty, może parka? Oczywiście możecie
wątpić, ale ja tak mam- to co chce samo wpada mi w ręce.
Oczywiście są to moje osobiste rady oraz prywatna opinia, jeśli macie jakieś jeszcze- piszcie, bardzo chętnie poczytam. Proszę o niekopiowanie mojej pracy!
Pozdrawiam :)
Bardzo fajne rady. :) NA pewno będę o nich pamiętać podczas moich kolejnych zakupów w sh. :)
OdpowiedzUsuńŚwietne buty.
Ja własnie jestem z tych, że butów i bielizny w sh nie tknę, ale wszystko inne - chętnie :)
OdpowiedzUsuńCałkiem przydatne rady ;) ja niestety mam problem z zapachem jaki panuje w lumpeksach, aż mi się niedobrze robi jak wchodzę, dlatego coś nie mogę się przekonać... A wiem, że pewnie dużo przez to tracę :P
OdpowiedzUsuńsuper łupy, szczególnie torebka wpadła mi w oko :D
OdpowiedzUsuńja koniecznie muszę skorzystać z ostatniej rady :)
jestem oszczędna kobitka i cieszę się z małych rzeczy, naprawdę taka idealna bluzeczka czy spódniczka leżąca pod stertą innych ciuszków, nabyta w granicach 10 zł cieszy jak nic innego <3 świetny post i upolowane buty !! :)
OdpowiedzUsuńz 11 sie absolutnie zgadzam! :)
OdpowiedzUsuńhej :)
OdpowiedzUsuńtrafiłam tu z forum na MP i muszę przyznać, że przejrzałam odpowiednią ilość postów i stwierdzam, że prowadzisz naprawdę ciekawy blog! chętnie będę zaglądać tu częściej.
mam nadzieję, że mój zainteresuje Cię też i go zaobserwujesz ;) http://mademoiselle-brigitte.blogspot.com/
buziaki :)
A ja dzisiaj byłam :D :D takie zakupy są o wiele ciekawsze niż łażenie po galerii i oglądanie wszystkiego w podobnym stylu i wysoookich cenach :)
OdpowiedzUsuńhehehe pewnie, że to co chcemy wpadnie nam w łapki:D:D:D to się zawsze sprawdza i zawsze mi o tym przypominsz :) ♡ Piekne rzeczy i dobre rady!!:D ale ja kiedys kupiłam stanik z new look z metką nowy w lumpeksie wiec wiesz:D
OdpowiedzUsuńzabiore ci te buty i męski kardigan nooo!!!!!!!!!!
OdpowiedzUsuń;-((
Pozdrawiam+ zaglądnij czasem do mnie ;D
Super to opisałaś, nigdy nic nie miałam z lumpeksu.
OdpowiedzUsuńwow, wow! rewelacyjne rzeczy!
OdpowiedzUsuńbardzo fajny pościk a rzeczy widzę świetne ;) ja kocham lumpeksy :D
OdpowiedzUsuńPo tych radach muszę wybrac się na ćwiczenia. Chyba wezmę koleżankę bo ona potrafi kupować w SH i obiecała że mnie nauczy. Bo uważam, że jakieś zasady na pewno sa potrzebne. Ja albo nie szukałam zbyt głęboko albo miałam za mało czasu bo rzadko kupiłam w SH wiecej niż jedną rzecz
OdpowiedzUsuńpopieram tą notkę, ostatni punkt najbardziej lubię też tak mam że co chce i na co się uprę to prędzej czy później znajdę :) uwielbiam sh, dziś nowe zdobycze ! może później zrobię o nich pościk więc zapraszam ! :) buziaki ;*
OdpowiedzUsuńok idę zobaczyć :D
Usuńo Ty cholerko! te bamboszki Ugg Australia, za grosze - pięknie!
OdpowiedzUsuńpozdrawiam A. ;);*
o tak, uwielbiam lumpeksy, zgadzam się z tymi punktami! i z ostatnim, często tak mam,że akurat czegoś szukam, coś chciałabym, wchodzę do sh i na mnie czeka jakimś cudem;D kocham to uczucie:)
OdpowiedzUsuńpierwsze ponczo i torebka świetne <3
u mnie w ostatnim poście zestaw prawie cały z sh z każdą rzeczą za 1 zł ;-)
pozdrawiam
persona non grata
mi tam zawsze udaje się coś kupić : )
OdpowiedzUsuńok, obserwuję Cię mała :D
OdpowiedzUsuńrady przydatne dla osób, które dopiero co odkrywają uroki SH:)
OdpowiedzUsuńFajne rzeczy. U mnie niestety ceny w sh są tak wysokie, że nie warto tam nawet zaglądać.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
Lumpeksów jest u mnie sporo, ale w każdym rzeczy są powyceniane. I ceny są takie, że dane rzeczy są ich poprostu nie warte, wole dołożyć kilka zł i kupić coś nowego... Mam blisko do Wrocławia, ale niestety nie orientuje się gdzie warto zajrzeć jeśli chodzi o sh...
Usuńno, its not mine :((( ahah it's from an artist called Carne Griffiths and in this new spot i'll introduce some new artist that i like!
OdpowiedzUsuńpięne, najładniejsza bluzka z new looka :)
OdpowiedzUsuńJak już chodzić z przyjaciółką, to taką, która ma odmienny gust;)) Bo jeśli gusta macie podobne, a w lumpeksie większość rzeczy jest sztuk 1, to wtedy jest problem kto co bierze, bo obu się coś podoba. Niby panuje zasada: kto peirwszy, ten lepszy, no ale..;))
OdpowiedzUsuńCo do projektantów. Jeżeli mamy coś od Armaniego czy innego naprawdę drogiego projektanta, a z reguły nie nosimy jakiś bardzo drogich ciuchów- od razu wiadomo, ze jest to upolowane w sh. Dlatego bardziej zwracam uwagę na fakturę i zadbanie ciucha, niż logo.
po pierwsze- napisałam "koleżanka, która zna Twój gust" niekoniecznie musi mieć ten sam, ale musi wiedzieć co Ci się podoba.
Usuńpo drugie- nie każdy zna moje możliwości finansowe, więc jak jestem gdzieś (spotkanie, wyjazd) to nikt nie wie czy kupiłam Armaniego z lumpeksu czy ze sklepu. A przecież ciuchy od projektantów są dobrej jakości (więc nie trzeba się zbytnio martwić o wytrzymałość, jakość),
Natomiast o tym, że wszystko trzeba przed zakupem dokładnie sprawdzić napisałam w punkcie 10.
Pozdrawiam :)
łowy mega <3 szczególnie ta skórzana torba. a rady też dobre, właśnie dziś nabyłam dwie rzeczy w SH :)
OdpowiedzUsuńBardzo fajny post, przydatny ;)
OdpowiedzUsuń+obserwuję!
to gdzie Ty mieszkasz, że UGGi znalazłaś?;o
OdpowiedzUsuńzazdroszczę max:c
Żebym chociaż miała czas wyszukać takie sh z takimi fajnymi rzeczami jak Twoje i do tego jeszcze mieć czas na szukanie.. :) W moim rodzinnym mieście sprzedają wycenione osobno, drogie szmaty, a w mieście gdzie studiuję nie wiem gdzie takich szukać :(
OdpowiedzUsuńUGG za 8 zł! szaleństwo! ;-)
OdpowiedzUsuńTwoje rady są dobre, przydatne! ja przyznam szczerze do sh chodzę jak potrzebuję jakiegoś ciuszka na zdjęcia, czegoś oryginalnego. możliwe, że to dlatego, że w mojej okolicy nie ma jakiegoś treściwiego sh! ale na przyszłość zapamiętam! ;* bo moda akurat taka, że w sklepie można zapłacić nawet 20 razy więcej za coś podobnego w sh! ;*
buziaki;*
Powiem szczerze, że nie potrafię się odnaleźć w sh, ale mam nadzieje, że może po tym poście się to zmieni :)
OdpowiedzUsuńSuper blog! Będę częściej zaglądać! ;)
OdpowiedzUsuńZapraszam do siebie :
byj-gossip.blogspot.com
i love it too! :)) and sure i'll follow you :3
OdpowiedzUsuńlove, sofia
sofiamotta.blogspot.ot
podziwiam za takie łupy :))
OdpowiedzUsuńA ja często buszuję w lumpeksach i jest to bardziej znośne niż poszukiwania w firmowych sklepach. Lubię to. Ostatnio znalazłam prześliczną koszulę w kratkę, którą wszyscy pochwalili. :) Szkoda tylko, że moi rówieśnicy podzielają mojego entuzjazmu do sh-ów...
OdpowiedzUsuńświetne zakupy! też często kupuję w sh, wszystko co napisałaś to prawda :)
OdpowiedzUsuńUwielbiam SH, ale u nas w dzień dostały po kilku godzinach już jest trochę przebrane, a strach przychodzić równo z otwarciem bo udzie doslownie walczą o ubrania :D
OdpowiedzUsuńŚwietne rady ;*
W jakich lumpeksach najczęściej znajdujesz perełki? Zazdroszczę śniegowców! ; )
OdpowiedzUsuńOdpisz u mnie ; >
Fajne łowy ^,^
ohh, great stuff :)
OdpowiedzUsuńzazdroszczę butów <3 a co do butów to znalazłam kiedyś converse beżowe-krótkie w idealnym stanie za jedyne 12 zł :) wyprałam je i śmigam w nich czasami :) a bielizny też bym nie kupiła, za bardzo się brzydzę w końcu nie wiadomo kto to nosił. Ale moja przyjaciółka np. kupuję kostiumy kąpielowe i pierzę parę razy i potem normalnie w nim chodzi :)
OdpowiedzUsuńrewelacyjny post!
OdpowiedzUsuńja rozpoczynam moja przygode z SH mam kilka perelek...ale jeszcze bardzo malo...jednak nei poddaje sie;-)
Pozdrawiam Ewa
swietny post..ja dopiero rozpoczynam moja przygode z SH, mam kilka perelek ale to nie poddaje sie;-)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam i zapraszam Ewa
Super porady !
OdpowiedzUsuńZapraszam http://suzysuestyle.blogspot.com/
fajne rady, ogolnie caly artykul, milo , ze rozpoczelas go od swoich lowow, ktore nie ukrywam bardzo udane ;) obserwuje i zapraszam do siebie www.mafashima.blogspot.com
OdpowiedzUsuńhihi w wakacje też napisałam taki poradnik i muszę powiedzieć - tylko lumpeksoholiczka zrozumie lumpeksoholiczkę! ;p
OdpowiedzUsuńTrololo, gdzie u Nas wyrwałaś takie cudeńka?
OdpowiedzUsuńa w różnych miejscach :) Pss-y, scandia, i małe lumpeksy- czasem też coś fajnego się trafi :)
Usuńhm, czas powrócić do buszowania :3
OdpowiedzUsuńpowodzenia! :)
UsuńJa zazwyczaj jak idę na łowy, nigdy nie myślę co bym chciała, bo wtedy tego na pewno nie znajdę :P Nigdy też nie chodzę w dzień dostawy bo po prostu nie lubię tłumu i ścisku, nie mogę się wtedy skupić na buszowaniu :P bardzo dobre rady szczególnie dla tych którzy zaczynają przygodę z łowieniem lumpeksowych perełek :) :)
OdpowiedzUsuńPs. Podążam od postu z "kocią" sukienką w kierunku pierwszego wpisu :) muszę stwierdzić, że masz ciekawy i nietuzinkowy styl, ciekawie łączysz wzory i kolory, na pewno będę zaglądać bo miło tu u Ciebie Lauro. Pozdrawiam serdecznie! :)