Z serii dalszych przemyśleń:
Chociaż bloguję już... ile to już? Sześć lat! Więc chociaż bloguję już sześć lat trudno nazwać mnie jakąś top-blogerką która ma miliony followersów na kontach społecznościowych. Wynika to z tego, że mimo chęci posiadania fajnych i modnych rzeczy raczej brzydzę się komercją, a szczególnie aby była ona częścią mojego życia prywatnego. Pokazywanie ciała/rodziny/kibelka/pryszcza, wylewanie prywatnych spraw i pisane o każdej sytuacji, która mnie spotkała to zupełnie nie w moim stylu. Mimo, że blog jest dla mnie formą pamiętnika to mam świadomość, że wchodzą tutaj nie tylko randomowi ludzie i moi najbliżsi (pozdrawiam 78 letnią Babcię, która wpada poczytać mojego bloga ze swojego najnowszego smartphona), ale też hieny, które wpadają by móc skrytykować moją twarz/figurę/zdjęcia. Po co to robią? Nie wiem. Cenię swoją prywatność, ale również cenię prywatność innych ludzi, dlatego nigdy nie posuwam się do wypytywania innych tego, czego sama nie chciałabym powiedzieć. 
Dlatego właśnie ja i mój blogasek żyjemy sobie własnym życiem i pewnie wydajemy się niektórym bardzo nudnym, szarym i nieciekawym tematem. Nie robimy szału, nie jesteśmy przed, ale raczej parę kroków po. 
Oczywiście to nie oznacza, że nie lubię być trendy i powiedzieć Wam czegoś od siebie, ale uświadomiłam sobie, że nigdy nie będę TOP i chyba dlatego.. że wcale nie chcę! 
:)












czapka- Adidas
bluza - H&M
jeansy- Atmosphere
buty- Nike
plecak- Dresslily










niedziela, 5 lutego 2017

6.


Oprócz pokazania Wam moich wczorajszych zdobyczy chciałabym poruszyć temat sklepów 
UK vs. Polska

Wyprzedaże, sklepy, zwroty i wymiany, podejście do klienta- różnice które zauważyłam w obu krajach. 
Wiele osób uwielbia sławne wyprzedaże na Wyspach i zdarza się, że ludzie lecą do UK w tym czasie tylko po to aby się obkupić. Promocje zaczynają się podobno już w drugi dzień świąt Bożego Narodzenia, chociaż ja nigdy nie miałam okazji tego zobaczyć. Przeceny obejmują nie tylko ubrania, ale też sprzed RTV, AGD i podobno ludzie ustawiają się od rana w długich kolejkach- nie można się dziwić gdyż ceny spadają o -50, -70% !! Koleżanka opowiadała mi o kolejkach do sklepu Next, które tworzą się 26 grudnia od godziny piątej rano. Z tego co wiem Next ma taką mega wyprzedaż jeszcze latem i nawet udało mi się raz załapać, ale gdy byłam o 8 rano to niewiele już ciekawych rzeczy zostało, a dodatkowo- co mnie oburzyło- nie można było korzystać z przymierzalni, za to towar można było zwrócić w ciągu 2 tygodni. Next ogólnie nie jest moim ulubionym sklepem, jakość niektórych przedmiotów pozostawia wiele do życzenia i do cen, które są za wysokie. 
Wiele do zaoferowania w kwestii jakości ma Topshop- porządne jeansy i oryginalny design, a także współpraca z markami jak Adidas, Ivy Park (marka Beyonce), Calvin Klein sprawia, że chce się tam wpadać i inspirować się. 
W Polsce również sezon przecen ma się świetnie, ale mam wrażenie, że ceny nie spadają tak mocno jak tu. Może odbieram to tak, bo różnica walut robi swoje, ale w Polsce MEGA WYPRZEDAŻ to bluzka przeceniona z 99,99zł na 79,99zł, a w UK- kiedy kupiłam koszulkę za 1 £ która kosztowała 12 ( w Topshopie zresztą).  
Zauważyłam również wielką różnicę w podejściu do zwrotów i wymian między Polskimi, a Brytyjskimi sprzedawcami. Kiedy w Polsce chcesz oddać/zamienić jakąś rzecz musisz być przygotowana na szereg pytań- a jak a co, a paragon (obowiązkowo!) a kiedy... utrudnienia są ogromne, tak jakby kasjerka z własnych pieniędzy musiała oddać za ubranie, albo jakby szkoda za rzeczy była jej odejmowana z pensji. Nie mam pojęcia jak to jest, ale każdą wymianę czy zwrot które robiłam w Polsce kojarzą mi się z wieczną mordęgą i kłótniami. Słynne już słowa 'musi mi pani przyjąć zwrot, to jest zapisane w konstytucji' bawią, ale jednak dają do myślenia dlaczego tak jest. Ostatnio w Sephorze (w Polsce) słyszałam jak pan przyszedł reklamować kosmetyk, który kupił przez pomyłkę, a kasjerka nie chciała przyjąć zwrotu (nie wiem dokładnie jaka była sytuacja, to wszystko co słyszałam) facet wściekł się niesamowicie. Nie wiem czy kosmetyk był użyty itp. ale zrobiła się z tego taka afera że słyszał to cały sklep. W UK będąc świadkiem takiej samej sytuacji kasjerka po prostu przyjęła zwrot po dłuższej wymianie zdań. Ja sama reklamując w UK wiele rzeczy nie musiałam nawet pokazywać paragonu, czy też wykłócać się ani udowadniać winy. " Złe? Ok- dostaniesz nowe. My tu tylko pracujemy i w sumie mamy gdzieś czy kupiłeś to już zniszczone czy sam zniszczyłeś i chcesz oddać". 
Samo podejście do klienta również często pozostawia wiele do życzenia. W UK oprócz tego, że sprzedawcy życzą miłego dnia i się uśmiechają to kiedy pytasz się o coś czego akurat nie ma sprzedawca powie "Nie ma tego u nas- przepraszamy" a Ty odpowiadasz "ok nie ma sprawy" od razu robi się milej. W Polsce rzadko kiedy słychać uprzejmości, natomiast wiele razy spotykam się z niechęcią w stosunku do klienta. "NIE MA"  'kiedy będzie?' "NIE WIEM". Ludzie w sklepach potrafią cię staranować a i tak nie usłyszysz 'przepraszam'. To są takie braki w kulturze, niestety, Polskiej. 
Oczywiście zdaję sobie sprawę, że nie wszędzie i nie zawsze tak jest. Często są mili sprzedawcy, sklep nie robi problemu z wymianą, a jak ktoś na ciebie wejdzie to się uśmiechnie i powie 'przepraszam'. Zdarza się to niestety nieczęsto. 

A teraz mój wczorajszy shopping haul 

TonyMoly Magic Cream krem wybielający pod makijaż (jestem zakochana w TonyMoly!) 
Mother Pucker pomadka Soap&Glory odcień Super Nude
Puder prasowany Collection









ostatnie czarne spodnie z H&M w stylu grunge, kupione za 4 funty! 

Co myślicie o zakupach w Polsce i UK? 







niedziela, 29 stycznia 2017

Shopping haul- Topshop, RI, H&M, TonyMoly


Dziś będzie trochę o moim podejściu do życia. Od dłuższego czasu cenię sobie prostotę i niekomplikowanie spraw. Ponieważ już dwa lata mieszkam w UK i mój czas w Polsce jest zawsze wyliczony co do godziny postanowiłam nie utrudniać sobie życia i nie marnować czasu. Jak? Spędzam go tylko z osobami na których mi zależy. Tak na prawdę jeżdżę do Polski tylko dla trzech osób i jest to potrzeba na tyle silna, że ciągle przekładamy wyjazd do 'ciepłych krajów' i wybieramy Polskę. Przestałam natomiast zupełnie przejmować się całą resztą ludzi, którzy tak na prawdę są tylko tłem i w gruncie rzeczy nic dla mnie nie znaczą, tym bardziej, że od kiedy jestem na Wyspach nasze kontakty osłabły, a ich zaczęło kłuć w oczy moje życie (wiecie - nie narzekam, podoba mi się tu i nie chcę wracać do Polski, a takie podejście nie podoba się każdemu, powinnam przecież być ciągle niezadowolona z życia dokładnie tak jak oni) Dlatego powiedziałam sobie po co się męczyć? Nie cierpię się męczyć.



No i wreszcie mam nową czapkę i już nie musicie patrzeć na tą szarą, chociaż tamtą uwielbiam bardzo <3 Różową kupiłam w męskim Pull&Bear i wiedziałam, że będzie pasowała do nowego szala i plecaczka ze sklepu Dresslily i od razu uprzedzam- większość sklepów tego typu nie oferuje fajnych rzeczy. Na prawdę dostałam tyle gniotów, że jakbym Wam pokazała to byście padli ze śmiechu :D a może pokażę?
W każdym razie ze sklepu Dresslily dostałam pięć rzeczy i wszystkie były takie jak na zdjęciu, bardzo fajne i oryginalne więc stwierdziłam- tak to mogę Wam pokazać zdecydowanie








plecak, szal- DRESSLILY.com 
czapka- Pull&Bear
płaszcz- NewLook
buty- Nike


Jestem ciekawa Waszych opinii na dzisiejsze tematy.


sobota, 21 stycznia 2017

Simply life


Powracam do Was po przerwie i od razu muszę Wam pokazać moje cudo- nowiutką kosmetyczkę prosto z Polski <3
Przed świętami przeszukałam chyba całe centrum handlowe w Birmingham w poszukiwaniu wielkiego kuferka na kosmetyki i wierzcie lub nie- nie było NIC fajnego. Żadne Diory, Szanele i inne nie wysilają się by oferować porządne kosmetyczki. A chciałam coś, co posłuży mi na trochę. No i znalazłam w Inglocie taką jak chciałam :) W środku, oprócz miejsca ma również trzy dodatkowe mniejsze kosmetyczki do których można włożyć coś co może się ubrudzić, gdyż są one gumowe i można je ładnie wyczyścić. Raj dla osoby, która uwielbia wszystko segregować takiej jak ja, a trzeba przyznać- jest co układać! 







niedziela, 15 stycznia 2017

Inglot kosmetyczka

Archive

Wszelkie prawa zastrzeżone
© 2016 Epitomy of Woman

Latest Instagrams

© Epitomy Of Woman. Design by Fearne.