Tak przynajmniej pomyślałam sobie, gdy moja mama powiedziała mi o książce "Tajemny Ogród" Johanny Basford. A powiedziała mi mianowicie, że ją sobie kupiła, kupiła również kolorowe długopisy, pastele i zamierza się bardzo poważnie zabrać za kolorowanie. Założę się, że większość z dorosłych będzie tym rozbawionych, właściwie nie dziwię się absolutnie- kolorowanie bowiem to najprostsza czynność, jaką wykonują dzieci aby nauczyć się rozróżniać podstawowe barwy i 'nie wykraczać' poza linię rysunku.
Pomyślałam sobie również, że to kolejny sposób, żeby 'łatwo zarobić' wprowadzając nową modę. Jest to przecież już druga po 'Zniszcz ten dziennik' kreatywna 'książeczka'. 'Zniszcz ten dziennik' nie wzbudził mojej sympatii, rzucanie, deptanie i plucie czyli najczęściej pojawiające się na youtubowych recenzjach czynności związane z tą książką zupełnie zniesmaczyły mnie i zniechęciły do jej kupienia. A to przecież tylko od ludzi zależy jak ją wykorzystają... potem obejrzałam kilka innych filmików na temat dziennika, w których nie występują niewyżyte gimbusy, tylko osoby niezwykle kreatywne i z podziwem oglądałam jak czarno-białe strony są zapełniane.
Więc teraz po prostu uległam nowej modzie, poszłam do księgarni i kupiłam sobie kolorowankę!
Tu w UK jest ich pełno i są reklamowane po ogólnym przesłaniem 'relaksujących kolorowanek dla dorosłych'. Relaks jest, ale jest również kreatywność. Kolorowanki pomagają w dostrzeganiu kolorów i w ich komponowaniu z innymi kolorami co przecież przekłada się na modę :)
Ja też mam 2 malowanki z tego typu - świetne są. :)
OdpowiedzUsuńJako dziecko uwielbiałam malowanki, pewnie sobie kupię :)
OdpowiedzUsuńcool!
OdpowiedzUsuńwww.bstylevoyage.blogspot.com
Przede wszystkim masz przepiękną Mamę! Bije od niej takie ciepło:).
OdpowiedzUsuńA co do kolorowanek, to gdyby nie przesyt, który chwilowo mam tymi tradycyjnymi- dziecięcymi, to może bym się zainteresowała. A tak mam dość na najbliższe dziesięciolecie:).
jestem za zdecydowanie ! :D
OdpowiedzUsuńNie miałam pojęcia, że te kolorowanki tak cudownie wyglądają ♥
OdpowiedzUsuńadgam.blogspot.com
No i przez Ciebie mam ochotę na kolorowankę :)
OdpowiedzUsuńnie słyszałam jeszcze o takiej kolorowance:D super pomysł:)
OdpowiedzUsuńja tam uwielbiam kolorowanki! niektórzy z moich znajomych się z tego śmieją, ale w końcu każdy z nas jest dzieckiem :d a to całkiem nieźle odpręża i można się wycisza :D a twoja kolorowanka jest świetna! idealna dla bloga modowego :D
OdpowiedzUsuńxxx
anna from http://stylelovely.com/mimundonormal
Ja zamiast kolorowanek wciągnęłam się w "książkę" Połącz kropki, mega sprawa!
OdpowiedzUsuńUwielbiam takie rzeczy, na pewno kupię taką książkę :) Jeśli chodzi o Zniszcz Ten Dziennik to mi akurat się podobał, naprawdę można było zrobić z nim mnóstwo rzeczy, chociaż trzeba przyznać, że pomysły niektórych osób były faktycznie niesmaczne. Ale wszystko zależy od naszej kreatywności - ja np. bardziej ozdabiałam Dziennik, niż go niszczyłam :)
OdpowiedzUsuńno właśnie, dokładnie o to mi chodzi - taka moda nie jest jednak dla każdego, a najbardziej 'sławne' pomysły na youtubie to były te niesmaczne, dlatego jakoś się negatywnie nastawiłam. A niepotrzebnie! :D
UsuńDzięki za komentarz :)
Dokładnie - też byłam na poczatku sceptycznie nastawiona do Dziennika, ale w miarę upływu czasu i trafiania na naprawdę fajne pomysły innych złapałam bakcyla i wypełniałam ZTD w kazdej wolnej chwili :) A teraz chętnie sięgnę po kolorowanki dla dorosłych :)
UsuńUmówmy się na jedno: Zniszcz ten dziennik był KSIĄŻKĄ, a ja nie toleruję niszczenia książek, aż serce boli. A te przedstawione są kolorowankami, wiec jak najbardziej popieram! :)
OdpowiedzUsuńPtysiablog
Jeśli chodzi o mnie, to nie miałam "Zniszcz...", ale mam w domu 2 tomy "Książki pod tytułem" i tam też można zrobić coś kreatywnego - chocia unikam darcia i niszczenia jej ;) kolorowana nie jest tylko dla dzieci, jak powiedzialas - nawet Twoja mama się przekonala! Super ;) a recenzje niewyzyrtych gimbusów brzmia ciekawie, chyba przejze Youtube'a, haha :D
OdpowiedzUsuńta Twoja jest swietna! jak bylam mala uwielbialam kolorowanki, ale teraz pewnie by mi sie juz nie chcialo kolorować :D
OdpowiedzUsuńhttp://exality.pl/
słyszałam o tych kolorowankach, ale jakoś specjalnie o nich nie myślałam, ale czytając Twego posta uzmysłowiłam sobie, że jak mam długopis i jakąś kartkę to zaraz po niej bazgrzę, w książkach literki zamalowuję etc., więc może warto zainwestować w taką kolorowankę?
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:)
ja od dziecka lubię kolorowanki, teraz, gdy patrzę jak dzieci kolorują to im zazdroszczę, ale widzę, że nie muszę już zazdrościć :)
OdpowiedzUsuńsuper są te kolorowanki:) znajac siebie wiem, ze wkrecilabym sie na maksa jakbym sie do tego dorwała:D
OdpowiedzUsuńSuper kolorowanki,pamiętam gdy jeszcze byłam dzieckiem wycinałam lalki z bajki i do tego robiłam im ubranka. :D ahh te wspomnienia z dzieciństwa... :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam wszystkich do poklikania w linki,jest to dla mnie bardzo ważne. :)
http://evelinololove.blogspot.com/2015/08/wspopraca_13.html
o kurka! już kocham Secret of Paris! tak, jak zwykle szybko się napalam i nigdy nie kończę, tak patrząc na tę kolorowankę.. ciekawe czy jest w naszych księgarniach :D
OdpowiedzUsuńja nie jestem zachwycona ani "zniszcz ten dziennik" ani tymi kolorowankami. Twoje podobają mi się biało-czarne, zdecydowanie ;)
OdpowiedzUsuńTeż się tym zaraziłam. Mam dwie książki tego typu. Ostatnio zabrałam jedną ze sobą nad wodę i kolorowałam . Zauważyłam, że budziło to pewne zainteresowanie…:-) Nowość dla wielu osób :-)
OdpowiedzUsuńMojemu Małemu by się podobało :)
OdpowiedzUsuńa Tobie? Bo o to chodzi żeby Tobie się spodobało ;)
Usuńi've been meaning to buy a coloring book... so relaxing x
OdpowiedzUsuńwww.vicariousLA.com
Też widziałam sporo postów i filmików o zniszcz ten dziennik, ale jakoś mnie nie kupiły. Kolorowanie za to brzmi bardzo przekonująco. Chyba sama poszukam czegoś dla siebie! Zainspirowałaś mnie, dziękuję :)
OdpowiedzUsuń